Firma mojego taty – naprawa zwyżek

Mój tata odkąd pamiętam doskonale znał się na maszynach – i to na wszystkich rodzajach. Wręcz nie miały dla niego tajemnic, nie ważne, czy były to dźwigi, ciężarówki, czy zwykłe samochody osobowe. Już od nastolatka zajmował się reperowaniem samochodów w pobliskim zakładzie mechaniki pojazdowej.

Mój tata naprawia nawet zwyżki

podnośnik koszowy

Gdy trochę dojrzał, stwierdził, że chciałby założyć własny biznes, najlepiej świadczyć usługi alpinistyczne. Zazwyczaj kiedy to komuś mówił, rozmówca nie bardzo wiedział, o co mu chodzi. Chodziło mu o wynajem podnośników koszowych, oczywiście nie tylko, ale byłoby to główne zajęcie. Pamiętam, jak zaczął w tym celu skupować podnośniki koszowe. Miał ich całą masę, wszystkie powoli i skrupulatnie reperował w zaciszu swojego garażu. Nawet w jego zakładzie znalazła się jednak zwyżka Warszawa, choć zazwyczaj na nią jest mniej chętnych do wypożyczenia. Tata zawiązał spółkę ze znajomym z pracy, który dysponował ogromną halą odziedziczoną po ojcu. Tam przenieśli wszystkie podnośniki i zwyżkę. Zaplanowali resztę sprzętu, dogadali się co do cen wypożyczalni sprzętu i w końcu zabrali się też za remont hali. Po dwóch tygodniach była nie do poznania – wyglądała profesjonalnie, była odmalowana i czysta. Zaoferowałam swoją pomoc tacie, a mianowicie – zaproponowałam mu wykonanie profesjonalnej reklamy ich firmy. Chciałam reklamować ją zarówno w internecie, jak i w naszym mieście – planowałam już projekt ulotek, które chciałam wysłać do druku i poroznosić po mieście. Zadbałam także, aby firma taty i jego przyjaciela znalazła się na kilku billboardach w mieście. Po jakimś tygodniu pojawili się pierwsi klienci, pewnie z powodu konkurencyjnych cen, jakie oferował mój tata. Nigdy nie zależało mu na zysku, bardziej realizował w ten sposób swoją pasję, jaką z pewnością były maszyny budowlane.

Jeśli coś się psuło, bardzo szybko znajdywał rozwiązanie problemu i to naprawiał. Jego kolega zajmował się sprawami administracyjnymi oraz finansami. Najlepszym widokiem była jednak nieposkromiona radość w oczach mojego taty.