Salon kosmetyczny na poprawę nastroju

 

Ostatnio miałam tak ciężki dzień, że szkoda gadać. Pokłóciłam się z koleżanką i to o jakąś głupotę. Nie wiem, czy się jeszcze pogodzimy. Poza tym, w pracy pomyliły mi się faktury i wysłałam je do nieodpowiedniej osoby. Szef się na mnie zdenerwował, a ja strasznie się wszystkim zestresowałam. Potrzebowałam odpoczynku natychmiastowo.

Popołudnie w ulubionym salonie kosmetycznym

szczeciński salon kosmetycznyPostanowiłam wybrać się do kosmetyczki na poprawę nastroju. Na szczęście, szczeciński salon kosmetyczny przyjął mnie z otwartymi ramionami, bo byłam tam stałą klientką. Pierwsze co, to poprosiłam o manicure i jakiś zabieg na dłonie. Była to parafina, która odżywia dłonie. Później, zrobiono mi manicure hybrydowy, bo przez ostatnie napięcie w pracy, nie miałam nawet czasu pomalować paznokci. Teraz będę miała spokój na około 4 tygodnie, bo wolno mi paznokcie odrastają. Na tym nie skończyłyśmy, bo miałam naprawdę ogromne załamanie. Pani zrobiła mi jeszcze pedicure i cieszyła się, że mój nastrój z minuty na minutę się poprawia. Mówiła, ze jak przyszłam, to wyglądałam o wiele gorzej i momentalnie widzi poprawę. Stwierdziła, że dla takich chwil właśnie pracuje, bo zależy jej na zadowoleniu klientów. Na koniec czekał mnie delikatny peeling kawitacyjny, który oczyścił moją twarz i maseczka po zabiegu. Leżałam sobie z nią w spokoju przez 25 minut i momentalnie odczułam, jak wracają mi siły. Już przestałam się przejmować kłótnią i problemami w pracy. Wszystko w końcu jakoś się ułoży, a nerwy w niczym mi nie pomogą.

Przeżyłam małą odnowę biologiczną, dzięki wizycie w salonie. Panie zajęły się mną kompleksowo i skutecznie poprawiły mi nastrój. Wypiłam u nich pyszną kawę i nawet ciasteczkami mnie poczęstowały. Już niczym się nie przejmowałam. Po takich zabiegach byłam jak nowo narodzona i pełna sił do dalszej walki.