Szybki kurs przedłużania rzęs

Mieszkam w niewielkiej miejscowości, jednak nie aż tak małej, żeby nie było w niej szkoły podstawowej. Nie jest najgorzej, jednak żeby kupić jakąś odzież, czy lepszą chemię gospodarczą, czy meble, to trzeba jechać do większego miasta. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest na przykład to, że mało kobiet jest tutaj kosmetyczkami.

Przedłużanie rzęs dla pięknego spojrzenia

kurs przedłużania rzęsPomyślałam, że trzeba zapełnić niszę na rynku i dlatego zapisałam się na kurs przedłużania rzęs w mieście. Przede wszystkim wiem, że moje znajome jeżdżą specjalnie daleko i narzekają, że nie ma tutaj kosmetyczki na miejscu. Wiele osób na pewno chciałoby do mnie przychodzić, gdybym nauczyła się je robić. Poza tym, zawsze miałam umiejętności artystyczne i byłam kreatywna i cierpliwa. Nigdy nie trzęsły mi się ręce, więc mogłabym ze spokojem robić coś komuś przy oku. Akurat tak się stało, że zauważyłam ogłoszenie o kursie na przedłużanie rzęs, prowadzonym przez najlepsze specjalistki z województwa. Jak już się uczyć to u kogoś, kto ma doświadczenie i jest polecanym przez innych. Kurs trwał przez tydzień i codziennie jeździłam do miasta na dwugodzinne zajęcia. Na początku ćwiczyliśmy na jakichś sztucznych oczach, dopiero na przedostatnie zajęcia poproszono nas o przyprowadzenie modelki. W moim przypadku była to siostra, która robi teraz za moją żywą reklamę. Szybko załapałam o co chodzi w przedłużaniu rzęs i nauczyłam się przedłużania metodą 1:1. Teraz czekam na kurs na objętościowe rzęsy.

Kiedy uzyskałam certyfikat i mogłam zacząć wykonywać przedłużanie rzęs, grafik wypełniał mi się na miesiąc do przodu. Nie miałam pojęcia, że będę miała aż tyle klientek. Wszystkie chwaliły moje rzęsy. To wszystko dzięki odpowiedniemu przeszkoleniu. Kurs był zrealizowany bardzo gruntownie i fachowo.